Co poza biżuterią, torebkami i ciuchami najbardziej kochają kobiety? Oczywiście bieliznę! Nie każdy mężczyzna jednak potrafi sobie z tym wyzwaniem poradzić. Choć zdarza się, że i kobieta kobiecie ma problem kupić coś gustownego i przede wszystkim dopasowanego.

Temat kupowanie damskiej bielizny na prezent najczęściej pojawia się w okolicach Świąt Bożego Narodzenia, Walentynek, Dnia Kobiet czy urodzin. Aby podarunek nie trafił na dno szuflady w sypialni, warto skorzystać z kilku porad.

Zasada numer jeden – nie kupujemy bielizny dla… siebie

Nieważne czy jesteś mężem, partnerem, przyjaciółką czy siostrą – decydując się na taki prezent nie robisz go sobie, tylko dla kobiety, która będzie nosić tę bieliznę. W tym przypadku warto znać lub poznać upodobania stylistyczne osoby obdarowywanej. Ktoś bowiem cenić będzie klasykę z jedwabiu, a ktoś inny – bieliznę dla osób aktywnych. Jednej kobicie przyda się bielizna wyszczuplającej po porodzie, taka jak np. gorset czy majtki modelujące brzuch, a innej tradycyjna bielizna bawełniana.

Zasada numer dwa – rozmiar ma znaczenie

O tym wie zapewne każdy, lecz kiedy przychodzi do wręczenia prezentu, to nagle zaczyna się panika i dopada zwątpienie, czy na pewno rozmiar na metce prezentu jest zgodny z tym, co jest w szafie adresatki podarunku… Zachowaj spokój – wystarczy spisać rozmiar z metki. Na biustonoszu będzie to np. 75 A, a na majtkach może być to np. S lub 36. Nie ma co wybierać bielizny „na oko”, gdyż niewielkie są szanse na to, aby trafisz w odpowiedni rozmiar.

Są co prawda uniwersalne rozmiary ze względu na krój i rodzaj użytego materiału – np. tzw. bodystocking czy pończochy, ale nie będziesz miał gwarancji, że Twój prezent nie okaże się zbyt luźny lub zbyt mocno będzie obciskać.

Zasada numer trzy – bielizna wyszczuplająca nie dla każdego

Choć może ryzykownym wydawać się zakup bielizny wyszczuplającej w ramach prezentu, to jednak nie każda kobieta odbierze źle ten pomysł. Są bowiem panie, które otwarcie mówią o swoich potrzebach i nie kryją, z jakimi mankamentami figury się zmagają. Jeśli więc nasza przyjaciółka wprost mówi, że musi zaopatrzyć się np. w gorset mocno wyszczuplający lub bezszwowy biustonosz modelujący, albo marzy o majtkach modelujących brzuch, to wówczas śmiało można pomóc jej w tym zakresie i nie obawiać się, że się na nas obrazi.

Zasada numer trzy – nie każdy materiał wchodzi w grę

Wiedząc już który element bielizny damskiej chcemy kupić, jaki powinien mieć rozmiar, pozostaje jeszcze kwestia wyboru materiału. Zdecydowanie nie ma co ryzykować kupna stanika czy majtek wykonanych z lateksu, skóry, łańcuszków czy innych nietypowych rzeczy. Ponieważ zakrawa to już o bieliznę erotyczną, która jest intymną rzeczą, to lepiej niech o jej zakupie pomyślą tylko ci, którzy wiedzą, że kobieta, która ma zostać nią obdarowana, rzeczywiście ją chce dostać. Podobnie trzeba spojrzeć na kwestię tzw. śmiesznej bielizny, czyli z jakimiś piórami, futerkami, przypominającej strój aniołka, śnieżynki itd. Niekoniecznie każda kobieta o takiej marzy…   

Bieliznę zawsze można wymienić

Nawet jeśli kobieta ma już szeroki asortyment bielizny w swojej szafie to zazwyczaj kolejny bezszwowy biustonosz czy seksowne majtki ją ucieszą i zostaną nie raz założone. Trzeba też uwzględnić, że niektórym paniom do szczęścia może brakować np. ciepłego lub niezwykle kobiecego szlafroka albo satynowej koszulki nocnej. Dlatego warto „wybadać” damskie potrzeby przed wyjściem na zakupy.

Gdy jednak zdarzy się, że nasz prezent zostanie w jakimś sensie „nietrafiony”, pozostaje zawsze opcja wymiany na inny rozmiar, kolor czy element damskiej bielizny.